Pomóż
Relacje z klientami, Savoir vivre, 22 styczeń 2007, Marketing Internetowy dla firm
W ciągu życia możesz osiągnąć wszystko, czego pragniesz, jeśli tylko pomagasz innym, w osiągnięciu tego, czego inni pragną.
Zig Ziglar
Pradopodobnie każdy człowiek sukcesu potwierdzi, że służenie pomocą innym wpływa pozytywnie na ich życie i sukcesy finansowe. Szczera chęć niesienia pomocy innym procentuje. Myślą o swoich podwykonawcach, klientach, pracownikach i wykazują się gotowością służenia im.
Mam kilka lektur, do których lubię wracać. Są kopalnią wiedzy na tematy savoir vivre, motywacji, autoprezentacji i tajemnic sukcesu.
Wszystkie jako jedną z głównych tajemnic sukcesu podają szczerą chęć niesienia pomocy innym.
Oferuj innym doradztwo, pomoc i wsparcie. To, co ofiarujesz wróci do Ciebie zwielokrotnione. Jak pewnie wiesz z własnego doświadczenia, gotowość do poświęceń i chęć niesienia pomocy innym, stawia Cię w dobrym świetle. Oferuj więcej, niż jest od Ciebie wymagane. Wyróżnij się pozytywnie na tle innych. Żadna reklama i żadne bogactwo nie pomoże Ci zjednać sobie ludzi.
„Klient nasz Pan”. Klient to każda osoba, od której jesteś zależny. Klientem jest Twój pracownik, podwykonawca, partner biznesowy, Twój pracodawca.
Weź kartkę papieru i wypisz osoby, od których zależy Twoja kariera zawodowa i Twoje życie prywatne.
Co mógłbyś zrobić już w tej chwili, by poprawić stosunki między Tobą, a osobą na której Ci zależy?
Pomyśl również o osobach, które zależą od Ciebie i im też ofiaruj więcej. Ochoczo i ze zrozumieniem pomagaj innym. Gdy ktoś Cię poprosi o przysługę (gdy klient zleci Ci przyjdzie do Ciebie z zamówieniem), odpowiedz radośnie: “Już się robi”.
Dziś rano zareagowałam w taki sposób na prośbę koleżanki.
Możesz mi wierzyć, że było jej bardzo miło, że ktoś z takim entuzjazmem chce jej pomóc w poniedziałkowy poranek. Wyobraź sobie radość i wdzięczność w oczach drugiej osoby.
Eksperci od savoir vivre w biznesie twierdzą, że “Każdy dobry biznesmen wykazuje szczerą chęć i gotowość służenia innym”.
| Digg it | RawSugar | Slashdot | Y! MyWeb

styczeń 22nd, 2007 at 15:30
Gratuluje poziomu blogu - jest super!!! Co do tego artykułu, wzbudził we mnie mieszane uczucia
Służyć innym - tak! Dać się wykorzystywać - nie! Niestety, pomiędzy jednym a drugim jest niezwykle cienka linia. Czy czasem nie zdarzyło się Tobie pomagać komuś, kto przypisał sobie później wszelkie zasługi? Warto czasem uważać z tą chęcią służenia…
I jeszcze jedno pytanko - do jakich książek lubisz wracać?Pozdrawiam
styczeń 22nd, 2007 at 18:25
Dziękuję Aga!
Oczywiście, że się zdarzyło. Zdecydowanie to budzi mieszane uczucia.
Nawet zdarzyło mi się, że pomogłam, a dana osoba uważała, że to jej pomysł, a moja pomoc była zbędna.
Wdzięczności nie okazał….
Jest i pozytywny aspekt. Według sztuki dyplomacji to zachowałam się (nieświadomie) jak dobry rozmówca: “jeśli chcesz przekonać kogoś do Twojego pomysłu, spraw by on myślał, że to on jest autorem pomysłu”
Miałam na myśli gotowość służenia osobom, które zwracają się o pomoc w rozsądnych ilościach.
Jedynie Klient może mi dawać zlecenia do woli
Jak mam czas, odwiedzam portale i fora, na które mnie zapraszają i staram się pomóc. Radzę i podaję rozwiazania. Robię to dobrowolnie i nic z tego nie mam. Nic prócz jakiegoś miłego uczucia w sobie, że zrobiłam dobry uczynek.
Mi też ludzie pomagają i jest mi niezmiernie miło, gdy tydzień temu dowiedziałam się (z analizy statystyk), że znów ktoś polecił mój blog i napisał na innym serwisie (o którym istnieniu nie miałam pojęcia), że to “super blog biznesowy (…) i miła autorka”. Kto wie, może zrobił to ktoś nieznajomy a może właśnie któraś z osób, którym ja pomogłam. Wiem, że zrobiła to osoba o loginie: Oriana. Dziękuję Ci Oriana!
PS. Książki wypiszę z autorami, by łatwiej Ci, Ago, było je odnaleźć. Opublikuję w nowym poście, może inni też zechcą do nich zajrzeć.
Pozdrawiam serdecznie
styczeń 23rd, 2007 at 13:50
Książki, do których wracam. Podaję tytuły
styczeń 25th, 2007 at 21:03
“Czy czasem nie zdarzyło się Tobie pomagać komuś, kto przypisał sobie później wszelkie zasługi?”
Nawet jak raz na dziesięć się uda komuś pomóc to i tak się opłaca
styczeń 30th, 2007 at 07:18
Pomogać innym piękna rzecz. Oczywiście mamy pomoc bezinteresowną i związaną z korzyściami, które chcemy osiągnąć. Staram się zawsze pomogać moim klientom, natomiast nigdy nie daję im za darmo usług, które świadczę. Zajmuję się tworzeniem stron oraz SEM. Z miłą chęcią skonfiguruję klientowi outlooka (rynkowa cena ok 50 pln - z dojazdem), pokażę, jak pisać bloga na onecie, czy blox.pl. Chyba wiecie już co mam na myśli.
Mam przyjaciela, który zawodowo zajmuje się naprawą komputerów (konfiguracja, budowa sieci itd) nie śmiał bym go poprosić, aby w tym temacie poświęcił mi więcej niż 5 minut, bez zapłaty za usługę. Gdybym nalegał na większą pomoc, nie zdziwił bym się, gdyby powiedział mi. Hola Hola, ja z tego żyję…
luty 2nd, 2007 at 19:32
Rozczulają mnie ludzie piszący o sukcesie na blogach. Jeżeli wiesz coś na temat osiągania sukcesu do dlaczego zamiast go osiągnąć piszesz durnego blog z komputera taty.
luty 18th, 2007 at 19:13
@Rockyfeler,
Robię to, co lubię, więc to chyba sukces?
Prowadzę bloga od 5 miesięcy i byłam w piątce finałowej blogów o marketingu w Polsce. To też mały sukces, który cieszy.
Mój blog pomógł już wielu osobom, a to cieszy.
Mam własną, dochodową firmę i to chyba sukces.
Komputer kupiłam za własne pieniądze:)
Skad Twoja ksywka? Czyżby inspiracją był Rockefeller, który sporą część majątku na starość podarował biednym??
PS. Rockefeller właśnie tym zdobył sympatię wielu osób. Oprócz pieniędzy pewnie każdy z nas chciałby być podziwianym i lubianym.
marzec 14th, 2007 at 13:25
ERR s